Kolorowe obrazki na opakowaniach
23 Marca 2010Postanowiła mruczenie kocie zamienić na miauczenie. To już wychodziło jej znacznie lepiej. Wtedy postanowiła mnie czymś zaskoczyć. Starannie przeszukała wszystkie naklejki, by wybrać tą, którą ma na myśli - królika! Możecie sobie wyobrazić jak komicznie wyglądałem skacząc na ugiętych nogach z dłońmi uniesionymi ponad głowę jako zajęcze uszy. Anka popłakała się ze śmiechu. Podobni wyglądałem jak wariat, który próbuje uciec ze szpitala psychiatrycznego.