Maszyny poligraficzne
04 Lutego 2010Maria również pracowała przy urządzeniach, które tworzyły maszyny drukujące i maszyny poligraficzne. Była skromną Francuzką o ślicznym uśmiechu. Już po kilku godzinach rozmowy miałam wrażenie, że znam ją od zawsze. To głównie ona pokazywała mi nieznane dla turystów zakątki górzystej miejscowości. Do Hiszpanii pojechałam w drugim tygodniu pobytu. Godzina jazdy autokarem i oto jestem w kraju salsy. Góry Półwyspu Iberyjskiego chowają w sobie wiele małych miejscowości, które jakby zatrzymały się w miejscu. Ulicami poruszają się woły i kozy. Dzieci bawią się w chowanego pomiędzy skałami. Najbardziej spodobały mi się uliczne stragany. Samorodne wina, koraliki, paciorki, płachty na ściany - sama nie wiedziałam już, co mam kupować! Ostatnie dni spędziłam na południu Francji. Nicea była tym, czego potrzebowałam najbardziej. Plaże, turyści, palmy, a wieczorami huczne imprezy. W końcu mogłam przyodziać swoje bikini i pozwolić, by promienie słońca zamieniały moją skórę w brąz. Za rok znowu wracam odwiedzam brata!