Mieszkania i nieruchomości
08 Stycznia 2010Deweloperzy budowali w szalonym tempie, a chętnych nie brakowało. Każdy chciał jak najszybciej stać się właścicielem mieszkania. Rzeszów jednak nie uniknął kryzysu. Klienci banków zaczęli mieć kłopoty z uzyskaniem kredytów, a młodzi ludzie, nawet najlepiej sytuowani nie dysponują „taką” gotówką by kupić własne „M” bez zadłużania. Z tego powodu deweloperzy obniżyli ceny na nowowybudowane mieszkania. Rzeszów i jego mieszkańcy mógliby na tym skorzystać, ale nie skorzystali, bo na mieszkania nie było i do teraz nie ma chętnych. Spadły też ceny domów. Gazeta Wyborcza Rzeszów podała, że 160-metrowy nowy bliźniak na Bezrzeczu deweloper chce \\\"oddać\\\" za 518 tys. zł, a dodatkowo bezpłatnie zamontuje piec i kaloryfery. 120-metrowy bliźniak w Wołczkowie można mieć za 509 tys. zł. Mimo takich okazji nie ma chętnych na biuro nieruchomości Rzeszów. Szczecin nie ma w tej chwili wielu domów w ofercie sprzedaży, a i te, które są, nie wzbudzają zainteresowania.