Włókniny tapicerskie
04 Stycznia 2010Niemal każdego w żuciu spotkała tak straszna tragedia jak brak prądu. Kiedy zdarza się to wieczorem w akademiku, życie jakby na chwilę zamiera. Muzyka gaśnie, komputery będą działać jeszcze tylko do wyczerpania baterii, a co najgorsze nie działa internet. W zasadzie działają tylko lampki awaryjne i studenckie mózgi, które szukają sobie różnych oryginalnych zajęć, by robić coś więcej niż pasywne leżenie i oczekiwanie na powrót prądu. Z kumplami nie popisaliśmy się jednak jakoś szczególnie naszą kreatywnością, a już na pewno nie gotowością do aktywnego wypoczynku, czyli np. wypadku na miast. Postanowiliśmy siedzieć i grać chyba w jedną z najstarszych gier słownych na świecie, która polega na kojarzeniu kolejnych słów ze sobą. Tzn. pierwsza osoba wymyśla jakieś słowo, kolejna takie, które się jej z tym czymś kojarzy i tak dalej... aż do powtórzenia któregoś słowa co oznacza przegraną. W każdym razie graliśmy sobie w tę mało ambitną grę, której temat zszedł akurat na tory motoryzacyjne. Pojawiło się hasło tapicerka, kolejna osoba wymyśliła włókniny tapicerskie, potem była moja kolej.